Sylwestrowo – noworoczne Beskidy. Część 7 – Salmopol i okolice

3.01.2014 Po wczorajszej nieudanej próbie pojeżdżenia na nartach, zawzięty Marek postanowił spróbować swoich sił na Złotym Groniu, który mimo zerowych opadów śniegu, był czynny. Na stok ten przez ostatnich kilka dni zwożono śnieg ciężarówkami, tylko po to, by móc usypać wąski pasek śniegu od górnej stacji wyciągu do miejsca, w którym śniegu było odrobinę więcej.

Po dotarciu na Złoty Groń okazuje się, że amatorów jazdy w warunkach dość ekstremalnych jest całkiem sporo. Porzucam Marka ogarniającego się przy samochodzie, a sama idę na spacer. Świeci słońce, lecz jest dość wietrznie. Do tego teren wokół stoku narciarskiego jest wyjątkowo błotnisty, przez co po kilku minutach marszu moje buty oblepione są ciężką, brunatną skorupą.

„Zdobywam” Złoty Groń. Widok na Koniaków jest stąd znów bardzo ładny, lecz nie ma niestety dobrej widoczność. Idę wzdłuż grzbietu w stronę drugiego w tym rejonie ośrodka narciarskiego, jakim jest Zagroń. Tam jednak wyciąg krzesełkowy nie działa, a tuż obok niego jest zaorane pole oraz leżą kupy gnoju. Przez chwilę mocno się zastanawiam, jaka jest pora roku, ale w końcu przypominam sobie, że mamy zimę.

Koniaków gdzieś w oddali

Koniaków

Czytaj dalej

Reklamy

Sylwestrowo – noworoczne Beskidy. Część 2 – Geocaching w Wiśle

29.12.13 Pogoda za oknem jest mniej zachęcająca, niż dnia poprzedniego. Szaro, pochmurno, ale na szczęście nie pada. Ponieważ po wczorajszym długim dniu nie udało nam się wstać jakoś wybitnie wcześnie, postanawiamy nie planować dłuższej wycieczki, a spróbować podziałać z geocachingiem. Wybraliśmy kilka celów w okolicy Wisły i po śniadaniu wyruszyliśmy w stronę pierwszej skrytki.

Nasz dziewiczy, pierwszy kesz zlokalizowany był pod znanym wiaduktem kolejowym, nad drogą do Wisły Głębce. Odpaliliśmy GPS i zaczęliśmy poszukiwania. Oczywiście, na początku uznaliśmy, że skrytka będzie na wiadukcie.

Wiadukt

wiadukt kolejowy w Wiśle
Czytaj dalej