Sylwestrowo – noworoczne Beskidy. Część 8 – Równica oraz czeskie keszowanie

4.01.2014 Górska, beskidzka włóczęga

Z rana, Marek znów ambitnie postanowił udać się na Złoty Groń, by pojeździć na nartach w resztkach leżącego tam śniegu. Ja uznałam, że kolejny, błotnisty spacer po tamtej okolicy niezbyt mnie kusi. Zostaję zatem na kwaterze i po paru minutach siedzę praktycznie za oknem i fotografuję mglisto – świetlisty spektakl, rozgrywający się na okolicznych wzgórzach.

Widok z okna kwatery 

Koniaków

Czytaj dalej

Sylwestrowo – noworoczne Beskidy. Część 3 – jeden dzień, trzy kraje

30.12.13 Jak można spędzić przedostatni dzień roku? Oczywiście jak najbardziej intensywnie. Do dzisiejszej wycieczki przygotowaliśmy się dość skrupulatnie – wybranie odpowiednich geocachingowych celów oraz zaplanowanie trasy. Mobilizacja jest tym większa, że pogoda nas rozpieszcza i znów mamy słoneczny, piękny dzień.

Na dobry początek, odwiedzamy Ochodzitą, by w spokoju bezwietrznych warunków, porobić zdjęcia na szczycie. Co więcej, znajduje się tam jedna ze skrytek, więc przy okazji połączyliśmy przyjemne z pożytecznym.

Słoneczny, wiosenny, choć zimowy widok z Ochodzitej

widok z Ochodzitej
Czytaj dalej

Sylwestrowo – noworoczne Beskidy. Część 1 – Koniaków i okolice

Planowanie Sylwestra szło nam topornie. Wiedzieliśmy jedno – chcemy go spędzić poza Warszawą i jej bliższymi czy dalszymi okolicami. Początkowo myśleliśmy, że uda się wynająć domek w Istebnej Oleckach, gdzie Marek i jego rodzina jeżdżą na ferie zimowe od dawien dawna. Niestety ktoś nas uprzedził i pomysł, by wybyć w góry większą ekipą umarł śmiercią naturalną. Mieliśmy również możliwość wyjazdu nad morze, do domku znajomej, gdzie Sylwestra świętowaliśmy rok temu. Jednak morze jakoś nas nie kusiło. Co więcej, Marek mógł dostać wolne od świąt do Trzech Króli, więc uznaliśmy, że jest to idealna okazja na dłuższy wyjazd. Oprócz tego zauważyłam pewną prawidłowość, że ilekroć spędzam ostatni dzień roku w górach, to później kolejne 365 dni kalendarza wypełnione są sukcesami, pozytywami i ogólnie dobrą energią. Góry po prostu przynoszą mi szczęście.

Czytaj dalej