Świętokrzyskie takie cudne. Część 5 – Jaskinia Piekiełko (Świętokrzyski Szlak Archeo-Geologiczny)

Mimo, że te święta były dla mnie mało świąteczne (wyrwana ósemka, ketonal, antybiotyk), to Lany Poniedziałek udało mi się wreszcie spędzić outdoorowo. Pogoda przez weekend dopisywała, ale właśnie dziś zrobiło się iście bajkowo.

Wisosna po świętokrzysku

świętokrzyskie tarniny

świętokrzyska tarnina

Okolice Zalejowej

okolice Zalejowej

Wraz z rodzicami zapakowaliśmy się w samochód i udaliśmy się w rejon Zalejowej, o której już Wam opowiadałam. Zabraliśmy aparaty i ruszyliśmy na iście wiosenny spacer do Piekła. Tak, tak to iście diabelskie miejsce znajduje się na terenie Kielecko – Chęcińskiego Parku Krajobrazowego. Lokalne legendy tak mówią o tym miejscu:

„O ile wiedźmy mieszkały w wiejskich chatach schowanych na odludziu, wśród gęstych lasów, tak diabły zwykle szukały schronienia w starych dziuplach, walących się ruderach, a najczęściej w pieczarach i jaskiniach, skąd blisko było do piekielnych czeluści. Długie, ciemne korytarze wydrążone wśród skał ulubiły sobie czarty szczególnie, zamieszkując wiele z nich. Jaskinia Piekiełko, zwana Piekłem pod Skibami lub Piekłem Gałęzickim, jest jedną z bram wiodących do z naszego świata do samego piekła. Z czeluści wylatywały diabły na świat by czynić zło. To tędy, po zbudowaniu świątyni na Świętym Krzyżu, czarownica, które dotąd niepodzielnie władały górą, udały się na audiencje do samego Belzebuba aby pomógł im odzyskać ich siedzibę. Nie w smak bowiem były bowiem diabłom i czarownicom modlitwy świętokrzyskich braciszków i bicie klasztornych dzwonów. Czarty uchwaliły, że najlepiej będzie klasztor zbombardować.

Pewnej nocy wywlokły więc z czeluści ogromny kamień i wzbiwszy się wysoko w górę, skierowały się najkrótszą drogą na Święty Krzyż. Przelatując nad klasztorem w Świętej Katarzynie diabelską ekspedycję zauważyły zakonnice udające się na wieczorną modlitwę. Domyśliwszy się celu wyprawy, modliły się tak żarliwie o odwrócenie nieszczęścia, aż czarty otoczyło stado białych gołębic. Pobłądziwszy w tej białej chmurze, zaczęły diabły lecieć w przeciwnym kierunku. Minęło wiele czasu, zanim zorientowały się w pomyłce. (..) Uparte biesy chciały koniecznie zburzyć klasztor, więc kolejnym razem wylatując z jaskini, zamiast jednego kamienia, nabrały masę kamieni w płachty i z tym ładunkiem leciały do celu. Pomysł był prosty. Gdyby ładunek był za ciężki, albo pobłądziły w drodze, to odsypią część ładunku a z pozostałym na pewno dolecą do celu. Pierwszy taki postój wypadł na szczycie Łysicy. Czarty odsypały z płacht co większe i cięższe kamienie. Powstało tak gołoborze z największymi głazami jakie możemy oglądać w regionie. Następnie, poleciały w dalszą drogę prosto na znienawidzony przez nie klasztor. Prawi by im się udało, na szczęście zdradził je złowrogi szum skrzydeł diabelskich i grzechot kamieni. Lecąc robiły dużo hałasu i tym hałasem obudziły klasztorne gęsi. Gęganie z kolei obudziło jednego z braciszków, który począł bić w dzwony, myśląc że zaspał i nie obudził braci na poranne modły. Bicie dzwonów znów pokrzyżowało czarcie plany. Diabły porzuciły płachty a kamienie potoczyły się na zbocze góry. Lecąc porozbijały się na kawałki i tak utworzyły kolejne gołoborze (znajduje się jakieś 300 metrów od Klasztoru).

Trzeciej próby czarty już nie podjęły…”

Tekst legendy pochodzi z tablicy informacyjnej obok jaskini.

W drodze do Piekiełka

okolice jaskini piekiełko

Nazwa jaskini czyli Piekło/Piekiełko właśnie funkcjonuje od XVIII wieku. Lokalna ludność twierdziła, że dochodzą z niej niepokojące i straszne dźwięki. O tym, że obawiali się mieszkających w jaskini istot świadczy fakt, iż zasypali oni głęboki otwór w jej wnętrzu, który miał prowadzić do samego piekła.

Jaskinia Piekiełko

Pozostawmy jednak legendy i podania. Piekiełko, jest jaskinią krasową, usytuowaną w zachodnim stoku Góry Żakowej. Ma 57 metrów. Ok 10 metrów od jej wejścia znajduje się zagłębienie, które stanowi pozostałość po szybie wydobywczym. Jest on dowodem na prac górnicze, jakie w tym rejonie prowadzone były w XV- XVIII wieku. Są plany, aby szyb udostępnić zwiedzającym, ale do tego celu należy stworzyć odpowiednie zabezpieczenia oraz zamontować oświetlenie. Piekiełko zamieszkiwane jest obecnie nie przez czarty, a przez nietoperze, ślimaki, muchówki oraz pająki.

Panowie diabłowie

Czart

diabeł

Teren wokół jaskini jest wyjątkowo fotogeniczny. Jednak podczas wędrówki trzeba cały czas patrzeć pod nogi, gdyż wszędzie znajdują się kominy oraz zagłębienia, które mogą nas szybko zaprowadzić do…piekła. Dodatkowo między drzewami ustawione są drewniane sylwetki diabłów oraz dawnego górnika, którego ile raz widzę, tyle razy stwierdzam, że jest to kobieta.

Urocze okolice Piekiełka

Jaskinia Piekiełko

czart

Przy Piekiełku spędziliśmy trochę czasu, gdyż miejsce to mimo swej diabelskiej reputacji, jest wyjątkowo klimatyczne. Teraz, dzięki temu, że liście na drzewach nie są jeszcze aż tak duże, panuje tam mniej mroczna niż w ciągu lata atmosfera. Później udaliśmy się do kolejnego w tym regionie, ciekawego, ale tym razem związanego ze sportem miejsca.

Cdn.

Kilka porad praktycznych:

Do Piekiełko wiedzie niebieski szlak. Jeśli chcemy mieć nieco dłuższy spacer (ok. 6-7km), możemy zostawić samochód obok Zalejowej, skąd już prowadza nas strzałki oraz sam szlak.

Druga opcja, to pozostawienie samochodu w okolicach Gałęzic. Stamtąd, polną drogą docieramy do skrzyżowania, gdzie duży, metalowy znak nakieruje nas do Piekiełka.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Świętokrzyskie takie cudne. Część 5 – Jaskinia Piekiełko (Świętokrzyski Szlak Archeo-Geologiczny)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s